Alstom ma poważne problemy z realizacją kontraktu na Coradie Max dla Badenii-Wirtembergii. Prezeska polskiej spółki podkreśla, że nie ma to wpływu na realizację zamówienia PKP Intercity.
Alstom znalazł się w trudnej sytuacji finansowej. Główną przyczyną są problemy w realizacji zdobytego w 2022 r. zamówienia
na 130 piętrowych elektrycznych zespołów trakcyjnych Coradia Max dla niemieckiego landu Badenia-Wirtembergia. Pojazdy wymagają przeprowadzenia kosztownych zmian technicznych oraz dodatkowych testów, co dodatkowo wydłuży okres homologacji.
Wzrost poziomu ryzyka oraz wydłużenie harmonogramu odbiły się następnie rykoszetem na części innych zamówień. To o tyle istotne, że obecnie zakłady Alstomu w Polsce realizują kontrakt na piętrowe elektryczne zespoły trakcyjne
(też z rodziny Coradia, ale innego typu) dla PKP Intercity.
– Projekt pociągów piętrowych dla PKP Intercity jest odrębnym projektem. I realizujemy go zgodnie z harmonogramem uzgodnionym z klientem. Klient zatwierdził design book, czyli mamy uzgodniony wygląd zewnętrzny i wnętrze pociągu i obecnie kontynuujemy składanie zamówień na komponenty w tym pociągu i przygotowujemy się do uruchomienia produkcji pierwszego pudła na początku przyszłego roku – mówi Beata Rusinowicz, prezes Alstom Polska.
Podkreśla przy tym, że nie ma możliwości by w polskim produkcie zostały powtórzone błędy czy wady, które pojawiły się we wcześniejszych pojazdach, a firma ma informacje zwrotne o wcześniej realizowanych projektach i może czerpać z ich doświadczeń.